Dlaczego masażyki są tak ważne?

Dlaczego masażyki są tak ważne?

Masażyki to doskonały sposób na rozwój sensoryczny Twojego dziecka i budowanie czułej więzi emocjonalnej pomiędzy Wami.

Dowiedz się, jak pobudzają różne zmysły i dlaczego są tak istotne.

Narodziny dziecka są niewątpliwie największym cudem, jaki można sobie wyobrazić. Na świat przychodzi bezbronna istota, całkowicie zależna od swoich opiekunów i środowiska, w którym będzie dorastać, a w przeciągu pierwszego roku życia rozwinie się tak gwałtownie, jak już nigdy później. Kiedy po opuszczeniu brzucha mamy, dziecko musi zmierzyć się z ogromną ilością bodźców, w układzie nerwowym dochodzi do prawdziwej burzy. Mózg poprzez zmysły otrzymuje niezliczone ilości informacji. Najważniejszym zmysłem na samym początku jest dotyk. To właśnie on tak mocno zostaje pobudzony przy przejściu przez kanał rodny. I to właśnie poprzez dotyk rodzic buduje ze swoim dzieckiem ogromną więź. Instynktowne przytulanie, głaskanie, pieszczenie dziecka przychodzi zupełnie naturalnie. Takie czułości są podstawą do prawidłowego rozwoju psychoruchowego dziecka.

Niecodzienne zalety codziennego masażu

Tym, co niewątpliwie warto wprowadzić do codziennej pielęgnacji dziecka jest masaż – nieco inna forma dotyku niż na co dzień. Może on stać się pięknym, wartościowym rytuałem, dającym niezliczone korzyści zarówno dla dziecka, jak i dla opiekuna. Bo pomimo piękna, jakim są narodziny potomka, młodzi rodzice mogą odczuwać wiele trudnych emocji. Ogarnia ich stres, czy na pewno poradzą sobie z odpowiedzialnością, jaką jest wychowanie małego człowieka. Masowanie jest prostym sposobem, aby nauczyć się relacji i kontaktu z maluchem, a przez to zyskać więcej pewności siebie.

Niejednokrotnie taka forma bliskości jest bardzo dobrą terapią dla mamy z depresją poporodową. W wirze codziennych obowiązków pozwala na chwilę zatrzymać się, skupić na tu i teraz, odetchnąć i cieszyć z intymnych chwil. Taka forma dotyku sprawia, że dziecko odpręża się, wycisza i dzięki czemu lepiej i głębiej śpi. Ewentualne wzmożone napięcie mięśniowe zostaje zniwelowane, mięśnie rozluźniają się. Poprzez zaciekawienie twarzą rodzica stymulujemy wzrok maleństwa, uczymy go linii środka poprzez symetryczne ustawienie główki w trakcie kontaktu wzrokowego, gdy siedzimy przed maluchem. Swoim głosem rodzic wpływa na stymulację słuchu, choć włączenie spokojnej muzyki, dźwięków natury na pewno również będzie przyjemnym elementem rytuału. Nie zapominajmy także o tym, jak zbawienny wpływ na jelita dziecka ma masażyk brzucha. Pozwala polepszyć ich perystaltykę, rozluźnić okolice narządów trawiennych, pozbyć się wzdęć, które niejednokrotnie bardzo intensywnie doskwierają maluchom. Masaż uczy świadomości ciała, co sprawi, że w przyszłości dzieci będą pewniejsze siebie, a zalet z tego wynikających nie sposób przecież zliczyć.

Zadbaj o harmonijny rozwój dziecka

Jako fizjoterapeuta dziecięcy wiem doskonale, jak wiele dobrego rodzic może uczynić dla dziecka poprzez regularne masaże. Aby rozwój ruchowy mógł przebiegać bez przeszkód, napięcie mięśniowe w ciele musi być zrównoważone i odpowiednio rozmieszczone. Dzięki temu kolejne kamienie milowe rozwoju mogą zachodzić harmonijnie jeden po drugim, w dobrej jakości. A dla nas fizjoterapeutów właśnie to jest najistotniejsze – jakość ruchu, czyli nie to, co dziecko robi, ale jak to robi. Również kwestie sensoryczne, czyli związane ze zmysłami, mają wielkie znaczenie. Zmysł dotyku jest jednym z najważniejszych, gdyż problemy z czuciem są w stanie poważnie zaburzyć funkcjonowanie. Masaż odpowiednio bodźcuje receptory w skórze i mięśniach. Sprawia, że dziecko uczy się tzw. schematu ciała. Poprzez nasz czuły dotyk dowiaduje się, gdzie znajdują się jego granice. Dla nas oczywistym jest to, ile mamy kończyn lub gdzie w przestrzeni się one znajdują, a maleństwo dopiero taką wiedzę zdobywa. W przyszłości wpłynie to na jego sprawność ruchową, koordynację i pewność siebie w kontaktach z innymi i w codziennym funkcjonowaniu.

Masażyk wcześniaków i dzieci urodzonych przez cesarskie cięcie

Szczególne znaczenie masażu niewątpliwie przypisujemy u dzieci urodzonych przedwcześnie lub poprzez cesarskie cięcie. U wcześniaków układ nerwowy nie zdążył w pełni się ukształtować, w związku z tym narządy zmysłów, w tym skóra, potrzebują dodatkowego wsparcia i uwagi. Także stresujące warunki szpitalne, w których w większości przypadków takie maluchy przebywają przez kilka tygodni lub nawet miesięcy, nie sprzyjają wyciszaniu i zrelaksowaniu. Z kolei dzieci urodzone poprzez cesarskie cięcie nie przechodzą przez ciasny kanał rodny, nie doznają bodźców w postaci ucisków na głowę i resztę ciała, dlatego u nich również nie możemy zapominać o odpowiedniej pielęgnacji, w tym o masażu.

Kiedy masażyk ma zrelaksować

W zależności od tego, co chcemy poprzez masaż uzyskać, możemy skupiać się na różnych aspektach. Jeśli zależy nam na uspokojeniu dziecka lub przygotowaniu do snu, zdecydowanie powinniśmy ograniczyć bodźce mogące malucha rozpraszać. Najlepiej być z nim sam na sam, przygasić światło, zasłonić roletę, wyłączyć głośno grające zabawki, zwierzaki domowe na chwilę pozostawić w innym pomieszczeniu, nie ubierać ubrań w krzykliwych kolorach lub w mocne wzory.

Podczas masowania ruchy powinny być zdecydowane, głębokie, powolne, nieprzerywane. Bardzo istotnym jest stały kontakt rąk rodzica z ciałkiem maluszka. Koniecznie należy zadbać o to, aby dłonie masującego oraz oliwka, której użyjemy do masażu były ciepłe. Także temperatura w pomieszczeniu powinna być odpowiednia - wychłodzenie ciała spowoduje u dziecka zniecierpliwienie. Delikatne uciski wpłyną wyciszająco na układ nerwowy. Cichy śpiew mamy, czułe szepty także pozwolą dziecku na zrelaksowanie.

Masażyk, kiedy w głowie Wam zabawy

Z kolei, gdy mamy ochotę pobudzić małego leniuszka do aktywności, możemy pozwolić sobie na więcej szaleństwa. Światło może zostać włączone, muzyka lub śpiewane piosenki mogą być głośniejsze, bardziej skoczne. Możemy założyć bluzkę w czarno-białe paski lub w kolorze, który pobudza, czyli np. czerwoną. Do masażu dokładamy ruchy lekko poszczypujące, poklepywanie opuszkami palców.  Zdecydowanie warto wykorzystać mimikę swojej twarzy. Śmieszne miny na pewno zachęcą malucha do zabawy. Ciekawym dodatkiem może być również dotykanie dziecka przedmiotami o różnej fakturze, temperaturze – np. raz piłeczką z kolcami, raz piórkiem. Zmiany bodźców zadziałają zdecydowanie pobudzająco.

Masowanie to budowanie więzi

Biorąc pod uwagę powyższe, korzyści wynikające z codziennych masaży dziecka są nieocenione. Więź, która powstaje pomiędzy rodzicem a maleństwem, staje się jeszcze silniejsza. Jedna i druga strona otrzymuje wiele czułości i miłości. A cóż ważniejszego poza zdrowym ciałem i zaspokojonymi potrzebami emocjonalnymi możemy dać naszym pociechom?

--

Magdalena Turajska - magister fizjoterapii, terapeuta metody NDT-Bobath Baby, terapeuta metody FITS, instruktor masażu Shantala.