Ulewanie<br> <span></span>

Ulewanie

Poznaj garść wskazówek, jak postępować, by uniknąć tego problemu.

Mądre babcie (a przecież innych babć na świecie nie ma) mawiają, że każde dziecko jest cudem, a wszystko, czego doświadcza, jest potrzebne do pełnej adaptacji i szczęśliwego życia wśród innych ludzi. Ulewanie też jest etapem, przez który wiele maluchów i ich mam po prostu musi przejść, bo układ pokarmowy dziecka nie od razu przecież jest dojrzały. A oto garść wskazówek przekazywanych z pokolenia na pokolenie, które mówią o tym, jak postępować, aby ten problem nie popsuł ani jednego z Waszych cudownych wspólnych dni.

Staraj się zmniejszyć częstotliwość ulewania (ale pamiętaj, że jest spowodowane stanem fizjologicznym, wynikającym z rozwoju układu pokarmowego i z czasem minie!): karm dziecko w nieznacznie bardziej pionowej pozycji, podtrzymując jego główkę trochę wyżej niż w pozycji leżącej. 

Pilnuj, żeby dziecko nie połykało powietrza podczas karmienia, a więc: upewnij się, że dobrze chwyta pierś, a jeżeli karmisz butelką, sprawdź, czy dziurka w smoczku nie jest za duża; unikaj karmienia płaczącego dziecka, bo podczas płaczu jest większe ryzyko, że dziecko nałyka się powietrza. Po karmieniu nie odkładaj od razu dziecka do łóżeczka, tylko pozwól mu pozostać jakiś czas przy Tobie, tak aby zjedzony pokarm częściowo uległ strawieniu. Jeśli jest taka potrzeba, poczekaj aż dziecku się odbije: aby to ułatwić, trzymaj dziecko w pozycji pionowej (pamiętaj o podtrzymywaniu główki). Przy dużej ilości pokarmu w piersiach ściągnij przed karmieniem trochę mleka, żeby dziecko nie dławiło się od silnego strumienia pokarmu.

Jeżeli po karmieniu przewijasz dziecko, rób to delikatnie, unikając gwałtowniejszych ruchów.

Oliwka

Oliwka

Po każdym ulaniu dbaj o skórę wokół ust dziecka – delikatnie przemyj wilgotnym wacikiem i natłuść ją łagodną oliwką Bambino..

Przede wszystkim jednak ciesz się każdą chwilą z dzieckiem, nawet jeśli zakłóci ją ulewanie. To wszystko mija, a jak każdy etap życia Twojego dziecka, także ten ma przecież swoje uroki.